Jak wiele kobiet po urodzeniu mojej kochanej córeczki stanęłam przed dylematem - czy całkowicie poświęcić się wychowaniu dzieci, czy na całe życie zostać w domu czy tylko do momentu, kiedy córka pójdzie do przedszkola, czy po roku oddać do żłobka itd. Zadaję sobie pytanie jak widzę swoją karierę zawodową, jak bardzo jest dla mnie ważna? Jak połączyć chęć przebywania z dzieckiem i wychowywania go z chęcią odnoszenia sukcesów w życiu zawodowym? Może jest jakiś cudowny złoty środek? Tutaj będę starała się go znaleźć.

piątek, 20 sierpnia 2010

oj nieee, a nie , nieee..... oraz reakcje pozytywne

We wtorek było brzydko i było niskie ciśnienie a Kamilka nieco niedospała i od rana pierwsze słowo to było: "o nie..."
i tak przez CAŁY dzień, nawet po 3h drzemce było "oj nieee"; w sumie pierwszy raz tak cały dzień był na NIE

całe szczęście w środę jej przeszło :))

Poza tym wszystko dobrze, byłyśmy wczoraj na godzinkę w Klubie Malucha i Kamilce bardzo się tam podoba. Jeszcze szczepienia i zacznie tam sobie chodzić. Całe szczęście jest karnet elastyczny - 100h do wykorzystania w miesiącu, dość dowolnie, co nam bardzo odpowiada, bo jak zatęsknęe za całym dniem spędzonym z córeczką to po prostu jej tam nie zaprowadzę :)
a i jak babcia będzie chciała z nią być to albo ją później zaprowadzi, albo będzie z nią przez cały dzień.
Bardzo jestem z tej perspektywy zadowolona, najbardziej podobało jej się "husiu husiu" na takim łuku/kolebce z IKEI
Ciekawa jestem, jak to chodzenie do Klubu Malucha wypali w praktyce.

A, i jeszcze kupimy fotelik na rower, bo póki jest ładnie, lepiej rano Kamilkę tam wozić na rowerze niż w wózku czy samochodem, a poza tym stęskniłam się za rowerowymi wycieczkami, a w ten sposób będziemy mogli w weekend jeździć we trójkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz