Po burzliwym początku tygodnia z sesją zdjęciową u klienta z moimi rodzicami i moją babcią postanowiłam wyskoczyć w góry na ostatni słoneczny i ciepły weekend. Już w czwartek pojechaliśmy rano do Szklarskiej i po południu poszłyśmy z Kamilką na spacer. W piątek i sobotę też. Wróciliśmy w sobotę wieczorem, a już w niedziele w górach padał deszcz. To sie nazywa szczęście :)
Trochę odespałam ostatnie cieższe dni i mam więcej energii.
W pracy ruszają rozmowy na jeszcze kilka potencjalnych projektów, zobaczymy co z tego będzie.
poniedziałek, 27 września 2010
poniedziałek, 13 września 2010
Ruszają prace nad katalogiem
Właśnie Klient zaakceptował cennik i harmonogram prac i już w przyszłym tygodniu rusza sesja zdjęciowa mebli wypoczynkowych. 3 dni zdjęć, aranżacji wnętrz, kompozycji itd. itp. Jestem tym bardzo podekscytowana.
Potem katalog, strona WWW, ofertowanie .... to co lubie najbardziej :)
Oczywiście nie będę 3 dni poza domem, bo córeczka i mamusia na to nie są przygotowane, poza tym Klient jest na tyle blisko, że wrócę do domu po dniu zdjęciowym.
A potem... Klienci mojego Klienta przybywajcie!!!
Potem katalog, strona WWW, ofertowanie .... to co lubie najbardziej :)
Oczywiście nie będę 3 dni poza domem, bo córeczka i mamusia na to nie są przygotowane, poza tym Klient jest na tyle blisko, że wrócę do domu po dniu zdjęciowym.
A potem... Klienci mojego Klienta przybywajcie!!!
wtorek, 7 września 2010
Kamilka spisała się dzielnie - 6,5h ze spaniem
Dzisiaj się podśwadomie niepokoiłam, bo Kamilka miała zasnąć w Klubie Malucha.
Bałam się czy zaśnie, bo przewaznie śpi w wózku na spacerze lub na balkonie.
Ale m.in. dzięki temu, że krócej spała w nocy to padła o 13:00
jak przyszłam przed 16:00 ją odebrać to jeszcze słodko spała, więc uwieczniłam to na fotografiach :)
Obok spi MIŚ Kacperka :))
Jutro Kamilka też idzie na tak długo, ale już będę spokojniejsza :)
Bałam się czy zaśnie, bo przewaznie śpi w wózku na spacerze lub na balkonie.
Ale m.in. dzięki temu, że krócej spała w nocy to padła o 13:00
jak przyszłam przed 16:00 ją odebrać to jeszcze słodko spała, więc uwieczniłam to na fotografiach :)
oczywiście spała ze swoim misiem :)
Jutro Kamilka też idzie na tak długo, ale już będę spokojniejsza :)
czwartek, 2 września 2010
3 dzień Kamilki w Klubie Malucha
Kamilkę już drugi raz zaprowadziłam rano (miedzy 9:30 a 10:10 :))) muszę nad tym popracować) do klubu malucha. Całe szczęście nie mam żadnych problemów z zostawieniem jej tam. Wczoraj nawet nie zdążyłam dać jej całusa na dowidzenia, bo już była przy zabawkach.
Dzisiaj udało mi się w ją pocałować, ale przelotem, bo już pędziła na "husiu husiu" czy na taki bujak z IKEI. W sumie już w połowie ulicy prowadzącej do klubu mówiła "husiu husiu" czyli dokładnie pamięta, gdzie prowadzi droga. I chce tam się znaleźć.
Jestem bardzo dumna z Kamilki.
Szkoda mi tylko, że nie widzę, jak się tam bawi i co robi moja słodyczka, ale na razie jest tam tylko 4h. Wraca z babcią ok. 14:00, przynosi mi kwiatka (ma obsesję zrywania kwiatków, zrywa jeden lub dwa i całą drogę do domu, albo cały spacer trzyma je w ręce :) ) i po powitaniu i wypiciu "piciu" idzie na drzemkę. A potem popołudnie i wieczór mamy dla siebie.
:))) moja dzielna dziewczynka
Dzisiaj udało mi się w ją pocałować, ale przelotem, bo już pędziła na "husiu husiu" czy na taki bujak z IKEI. W sumie już w połowie ulicy prowadzącej do klubu mówiła "husiu husiu" czyli dokładnie pamięta, gdzie prowadzi droga. I chce tam się znaleźć.
Jestem bardzo dumna z Kamilki.
Szkoda mi tylko, że nie widzę, jak się tam bawi i co robi moja słodyczka, ale na razie jest tam tylko 4h. Wraca z babcią ok. 14:00, przynosi mi kwiatka (ma obsesję zrywania kwiatków, zrywa jeden lub dwa i całą drogę do domu, albo cały spacer trzyma je w ręce :) ) i po powitaniu i wypiciu "piciu" idzie na drzemkę. A potem popołudnie i wieczór mamy dla siebie.
:))) moja dzielna dziewczynka
Lubię...
Przyjmuję zaproszenie Asi do zabawy w wymienianie 10 rzeczy, które najbardziej lubię. Nie staram się układać w skali od 1 do 10, bo każda z nich niesie inny ciężar emocjonalny lub jest innej wagi, więc przyjmuję, że nie są sobie równe, ale nie chcę oceniać, które są ważniejsze
1. Lubię zachody słońca w lecie - zachodzące słońce daje piękne, ciepłe światło, wszystko wygląda łagodniej, a najlepiej jeśli na niebie są jeszcze chmurki wraz z niebem mają taki pomarańczowo-różowo-seledynowy kolor
2. LATO i 30 stopni, niebieskie niebo - w taki dzień chce mi się żyć ze zdwojoną siłą, uwielbiam takie ciepłe dni, mam wtedy mnóstwo energii; idealnie jeśli takie gorące dni są w czasie urlopu
3. ZIMĘ - lubię lekki mróz, oszronione gałęzie na tle błękitnego nieba, ziemię pokrytą białym puchem, wtedy wszystko jest takie ciche, spokojne i piękne. A co jeszcze uwielbiam, to w taki piękny dzień iść na spacer lub jeździć na nartach
4. Gotować, przyrządzać moje własne potrawy, kreować coś w kuchni
5. Sport - kiedyś byłam bardzo aktywna sportowo - narty, karate, rower, rolki, siatkówka, pływanie, aerobik, bieganie. Teraz niestety jakoś nie mogę znaleźć na to czasu
6. Spędzać czas ze znajomymi, przyjmować gości
7. Spędzać czas z moją córcią, uwielbiam wszystko co robi (oprócz tego, jak się czasem złości), a ostatnio rozbraja mnie jak słodko mówi do mnie: Mamusia, Mamuśka
8. TAŃCZYĆ - UWIELBIAM, bo lubię to za mało powiedziane :) taniec pozwala mi na całkowite wyzwolenie z siebie energii, radości, czasem prawie transu. Przez kilka godzin mogę nie schodzić z parkietu - jeśli grają moje ulubione kawałki.
9. Siedzieć z mężem w ciepły wieczór w ciszy na balkonie i pić jakąś dobrą herbatkę czy lekką kawkę i napawać się powietrzem, zapachem kwiatów, kontemplować chwile razem w spokoju
10. Sprawić radość najbliższej osobie prezentem, który będzie jej/jemu odpowiadał lub o którym skrycie marzyła/marzył
1. Lubię zachody słońca w lecie - zachodzące słońce daje piękne, ciepłe światło, wszystko wygląda łagodniej, a najlepiej jeśli na niebie są jeszcze chmurki wraz z niebem mają taki pomarańczowo-różowo-seledynowy kolor
2. LATO i 30 stopni, niebieskie niebo - w taki dzień chce mi się żyć ze zdwojoną siłą, uwielbiam takie ciepłe dni, mam wtedy mnóstwo energii; idealnie jeśli takie gorące dni są w czasie urlopu
3. ZIMĘ - lubię lekki mróz, oszronione gałęzie na tle błękitnego nieba, ziemię pokrytą białym puchem, wtedy wszystko jest takie ciche, spokojne i piękne. A co jeszcze uwielbiam, to w taki piękny dzień iść na spacer lub jeździć na nartach
4. Gotować, przyrządzać moje własne potrawy, kreować coś w kuchni
5. Sport - kiedyś byłam bardzo aktywna sportowo - narty, karate, rower, rolki, siatkówka, pływanie, aerobik, bieganie. Teraz niestety jakoś nie mogę znaleźć na to czasu
6. Spędzać czas ze znajomymi, przyjmować gości
7. Spędzać czas z moją córcią, uwielbiam wszystko co robi (oprócz tego, jak się czasem złości), a ostatnio rozbraja mnie jak słodko mówi do mnie: Mamusia, Mamuśka
8. TAŃCZYĆ - UWIELBIAM, bo lubię to za mało powiedziane :) taniec pozwala mi na całkowite wyzwolenie z siebie energii, radości, czasem prawie transu. Przez kilka godzin mogę nie schodzić z parkietu - jeśli grają moje ulubione kawałki.
9. Siedzieć z mężem w ciepły wieczór w ciszy na balkonie i pić jakąś dobrą herbatkę czy lekką kawkę i napawać się powietrzem, zapachem kwiatów, kontemplować chwile razem w spokoju
10. Sprawić radość najbliższej osobie prezentem, który będzie jej/jemu odpowiadał lub o którym skrycie marzyła/marzył
Subskrybuj:
Posty (Atom)







