Dzisiaj uczestniczyłam w zajęciach na studiach podyplomowych, więc do 16:00 byłam poza domem, ale całe szczęście już mamy bardzo długi dzień, z resztą ocieplił się i wyszło piękne słońce właśnie pod wieczór, więc po 18:00 wyszłam z Kamilką do parku. Trochę bawiłyśmy się piłką, Kamilka nauczyła się ją kopać. Ale i tak najważniejsze dla niej jest trzymanie w łapce kluczy. Może tak chodzić przez godzinę i trzymać je w ręce ani razu nie upuszczając :)
potem odwiedziłyśmy kolegę Maciusia i jeszcze razem zrobiliśmy rundkę po osiedlu. Po takim spacerze pięknie zjadła kolację i po prysznicu szybko zasnęła :)))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz