Jak wiele kobiet po urodzeniu mojej kochanej córeczki stanęłam przed dylematem - czy całkowicie poświęcić się wychowaniu dzieci, czy na całe życie zostać w domu czy tylko do momentu, kiedy córka pójdzie do przedszkola, czy po roku oddać do żłobka itd. Zadaję sobie pytanie jak widzę swoją karierę zawodową, jak bardzo jest dla mnie ważna? Jak połączyć chęć przebywania z dzieckiem i wychowywania go z chęcią odnoszenia sukcesów w życiu zawodowym? Może jest jakiś cudowny złoty środek? Tutaj będę starała się go znaleźć.

czwartek, 15 kwietnia 2010

Pyszne bułeczki drożdzowe dla Kamilki (i dla nas przy okazji ;) )

Ponieważ od jakiegoś czasu Kamilka z dużym smakiem zajada się bułkami drożdżowymi (przeważnie na spacerze) stwierdziłam, że dosyć kupowanych, skoro tak je lubi, to mamusia powinna jej upiec sama. Poszukałam w sieci kilku różnych przepisów i na początek wybrałam najprostszy, ale zmodyfikowałam go niedo korzystając jeszcze z pomysłów zawartych w pozostałych przepisach. Wyszły pyszne bułeczki i Kamilka dzisiaj zjadła jedną ze smakiem.
Ja zjadłam więcej.....

Przepis znajduje się na stronie MojeGotowanie a ja tu zamieszczę przepis z moją modyfikacją.

Bułeczki drożdżowe z różnymi nadzieniami:
jabłkowo - budyniowym, budyniowym, jabłkowym, jagodowym




Czas przygotowania: 110 minut
(zdążyłam w czasie drzemki Kamilki!! tak więc dla mam maluchów doskonały przepis)

Ilość porcji: 35

Składniki

• 1kg mąki
• 2 jajka
• 1/4 szklanki śmietany
• 5 dag drożdży
• pół szklanki oleju
• 1 szklanka mleka
• cukier waniliowy
• 2-3 łyżki cukru

• 1 jajko do posmarowania bułek przed pieczeniem

Nadzienie:

1)
1/2 kg jabłek
cynamon
cukier do smaku

2) budyń waniliowy z cukrem (wykonać wg przepisu z torebki, ale można użyć nieco mniej mleka, żeby był gęsty)

3) jagody (użyłam mrożonych)
cukier do smaku

Przygotowanie

Drożdże rozpuściłam w letnim mleku z cukrem, żeby nieco ruszyły. Inne składniki na ciasto o temp. pokojowej włożyć do miski, po tym jak drożdze ruszą wlać do miski i wyrobić ciasto drożdżowe, które powinno odstawać od ręki (ciasto bardzo szybko jest gotowe, nie trzeba długo wyrabiać) i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ok 1/2 godz.
W tym czasie jabłka pokroić, wrzucić do garnka i podlewając ok. 2 łyżkami wody trochę rozgotować. Dodać też cynamon i trochę cukru do smaku.
Przygotować budyń, zagotować i wystudzić. Przepis Piotra mówi: "Gotowe i wyrośnięte ciasto drożdżowe formować w małe kulki, nadziewać masą jabłkowo - budyniową ok.1-2 łyżeczki i układać na wysmarowanej blasze."
Ja spróbowałam inaczej - z ciasta tworzyłam okrągłe placki o grubiści około 1cm, na środek kładłam poszczególne nadzienia i w dłoni tworzyłam taką sakiewkę, skręcałam i zlepiałam brzegi, odkładałam tym skeceniem na blachę, a na górze miałam równiutkie bułeczki. Ten sposób jednak nie okazał się najlepszy na sam budyń, tu lepiej posłuchać oryginalnej receptury, ale... te"otwarte" bułeczki też były pyszne, bo z kruszonką :)
Ułożone na blasze bułeczki posmarować rozmąconym jajkiem i piec na złoty kolor w nagrzanym piekarniku (180st). Ja na wierzch kładłam jeszcze kruszonkę, którą zrobiłam korzystając z następującego przepisu od innego użytkownika MojeGotowanie.pl:

Kruszonka:
• 125 g masła
• 200 g mąki
• 125 g cukru
Wszystkie składniki rozrobić rękami by tworzyły razem okruchy.

Polecam!!! Smacznego!!!

1 komentarz:

  1. Małgosiu to świetny pomysł z tym blogiem, będziemy się na bieżąco wymieniać przepisami.
    Bułeczki wyglądają przepysznie. Buziaki

    OdpowiedzUsuń