Jak wiele kobiet po urodzeniu mojej kochanej córeczki stanęłam przed dylematem - czy całkowicie poświęcić się wychowaniu dzieci, czy na całe życie zostać w domu czy tylko do momentu, kiedy córka pójdzie do przedszkola, czy po roku oddać do żłobka itd. Zadaję sobie pytanie jak widzę swoją karierę zawodową, jak bardzo jest dla mnie ważna? Jak połączyć chęć przebywania z dzieckiem i wychowywania go z chęcią odnoszenia sukcesów w życiu zawodowym? Może jest jakiś cudowny złoty środek? Tutaj będę starała się go znaleźć.

czwartek, 2 września 2010

3 dzień Kamilki w Klubie Malucha

Kamilkę już drugi raz zaprowadziłam rano (miedzy 9:30 a 10:10 :))) muszę nad tym popracować) do klubu malucha. Całe szczęście nie mam żadnych problemów z zostawieniem jej tam. Wczoraj nawet nie zdążyłam dać jej całusa na dowidzenia, bo już była przy zabawkach.
Dzisiaj udało mi się w ją pocałować, ale przelotem, bo już pędziła na "husiu husiu" czy na taki bujak z IKEI. W sumie już w połowie ulicy prowadzącej do klubu mówiła "husiu husiu" czyli dokładnie pamięta, gdzie prowadzi droga. I chce tam się znaleźć.
Jestem bardzo dumna z Kamilki.

Szkoda mi tylko, że nie widzę, jak się tam bawi i co robi moja słodyczka, ale na razie jest tam tylko 4h. Wraca z babcią ok. 14:00, przynosi mi kwiatka (ma obsesję zrywania kwiatków, zrywa jeden lub dwa i całą drogę do domu, albo cały spacer trzyma je w ręce :)  ) i po powitaniu i wypiciu "piciu" idzie na drzemkę. A potem popołudnie i wieczór mamy dla siebie.

:))) moja dzielna dziewczynka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz