Jak wiele kobiet po urodzeniu mojej kochanej córeczki stanęłam przed dylematem - czy całkowicie poświęcić się wychowaniu dzieci, czy na całe życie zostać w domu czy tylko do momentu, kiedy córka pójdzie do przedszkola, czy po roku oddać do żłobka itd. Zadaję sobie pytanie jak widzę swoją karierę zawodową, jak bardzo jest dla mnie ważna? Jak połączyć chęć przebywania z dzieckiem i wychowywania go z chęcią odnoszenia sukcesów w życiu zawodowym? Może jest jakiś cudowny złoty środek? Tutaj będę starała się go znaleźć.

czwartek, 29 września 2011

po wakacjach

Wracam po baaardzo długiej przerwie spowodowanej zwiększoną katywnością zawodową oraz późnym chodzeniem spać mojej córeczki, która jak sobie podrzemie po 15:00 to idzie spać po 22:00

W pracy kończę już zlecenie dla jednego klienta i jest to bardzo stresujący projekt, odetchnę z ulgą dopiero jak zobaczę towar "cały i zdrowy" ;) czyli niezniszczony, w kontenerze, który będzie dostarczony klientowi.
Aby wszystkiego dopilnować i upewnić się, ze jest OK będę musiała udać się do Gdańska. To piękne miasto więc nie narzekam, natomiast zastanawiam się, czy kupić bilet lotniczy czy jechać sleepingiem. Bilet lotniczy jest mniej elastyczny, a jeszcze nie wiem ktorego dokładnie dnia towar będzie po odprawie celnej gotowy na dostarczenie do klienta.

Ale.. w sumie nie o tym miałam pisać, tylko o tym, że mając własny biznes wakacje czasami mogą zostać mocno zepsute przez sprawy zawodowe. Akurat całe dwa tygodnie były najpierw inspekcje towar, czy jest OK, last minute łączenie towarów z dwóch fabryk, odprawa celna z przeszkodami - i to mnie najbardziej stresowało, chociaż towar w końcu popłynął w terminie, do tego ograniczony dostęp do maila i telefony z Włoch do Chin - obawa przed ogromnym rachunkiem. Całe szczęście rozmowy nie okazały się drogie :)
Po powrocie cały tydzień walczyłam o naprawenie błędów na listach przewozowych, fakturach itp. żeby w Polsce odprawa poszła sprawnie. Teraz czekam na dokumenty i na przypłynięcie statku.

post factum - okazało się, ze ten blog nie wyświetlił się w sierpniu tylko wpadł w wersje robocze - o zrealizowanej już dostawie można poczytac - link podałam w następnym wpisie.
W końcu pojechałam pociągiem bo akurat nie było wylotów w środę, a poza tym bilety były już znacznie droższe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz