Jak wiele kobiet po urodzeniu mojej kochanej córeczki stanęłam przed dylematem - czy całkowicie poświęcić się wychowaniu dzieci, czy na całe życie zostać w domu czy tylko do momentu, kiedy córka pójdzie do przedszkola, czy po roku oddać do żłobka itd. Zadaję sobie pytanie jak widzę swoją karierę zawodową, jak bardzo jest dla mnie ważna? Jak połączyć chęć przebywania z dzieckiem i wychowywania go z chęcią odnoszenia sukcesów w życiu zawodowym? Może jest jakiś cudowny złoty środek? Tutaj będę starała się go znaleźć.

czwartek, 29 września 2011

Zapracowana mama = brak wpisów

Już dłuuuugo nic tutaj nie pisałam.
Powód jest prosty - zaczęło się tyle dziać, że nie mam czasu tutaj niczego wpisywać.

A muszę przyznać, że powoli praca się rozkręca, mam w miarę regularnie jakieś zlecenia importu, czasem ich realizacja kosztuje mnie sporo nerwów, no ale to wszystko jest jeszcze w fazie nabierania doświadczenia. Ponieważ mam jeszcze nowe pomysły to zdecydowałam się zaangażować nową osobę - praktykantkę. Umowa zlecenia, bez potrzeby płacenia ZUS'u - bo studenka - super, i ma na imię tak jak ja, więc od razu mam do niej wiele sympatii ;) Ma zacząć od pazdziernika - zobaczymy, ile mi pomoże :))

A propos trudnych realizacji tutaj link do mojej strony firmowej do poczytania :)
http://advercom.pl/realizacja-przedmiotu-oferty-3.html

A odnośnie bycia mamą to jestem dumna z mojej córci, która poszła od sierpnia do nowego przedszkola i dobrze tam sobie radzi, we wtorki ma balet i bardzo jej sie podoba. Teraz już muszę kupić taki strój gimnastyczny i spódniczkę, bo mają przygotowywać jakiś występ :) hi hi, taka mała, niecałe 3 latka i proszę
oczywiście nie zwariowałam i nie mam zamiaru robić z córki balleriny, ale od kiedy umiała stać to uwielbiała ruszać się w tak muzyki i robiła to wyjątkowo zgrabnie i w skoordynowany sposób. Tak więc chętnie daję jej możliwość tańczenia, skoro tak to lubi, a jedna z ulubionych bajek to ROZTAŃCZONA ANGELINA :)

Poza tym jak już odbiorę Kamilkę z przedszkola i nie idę na j. niemiecki (dostałam się na kurs dotowany przez UE w 100% więc jak tu nie korzystać, jeśli przyda mi się w mojej działalności :) ) to poświęcam jej każdą chwilę i staram się, aby nasz wspólny czas był miły. Kamilka wymaga teraz więcej czułości ode mnie, bo mnie mniej widzi, ale to zrozumiałe.

Tak więc nie powiem nic odkrywczego, że praca zawodowa mamy nie jest dla dziecka wymarzoną sytuacją, ale dzięki przedszkolu na pewno więcej się dowie i pobawi oraz społecznie dostosuje niż jakby była cały czas ze mną w domu. Myślę, że ten wiek 2,5 - 3 lata to dobry wiek na usamodzielnianie się dzieciaczków, a dla mamy skupienia się bardziej na swojej pracy w tym czasie.

To na razie tyle... myślę, że jak już mój nowy projekt się uda i ruszy, na pewno o nim tutaj wspomne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz