W sobotę w końcu postanowiłam zająć się wypiekami. Upiekłam bułeczki drożdżowe zainspirowana wypiekami Asi a potem za ciosem upiekłyśmy z Kamilką pierniczki.
Chciałam żeby się wyżyła kulinarnie w prawdziwym cieście, a nie w ciastolinie i spędziła miło czas razem z mamą.
W domu pięknie pachnie jeszcze dzisiaj :)
Przepis na pierniczki mam z książki z przepisami do gotowania dla dzieci, którą dostałam jak miałam chyba 11 lat!!!
Przepis prosty a pierniczki bardziej są podobne do ciasteczek herbatników, ale ja je lubię.
27,5dag mąki
7,5dag masła
10 dag brazowego cukru
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łżka cynamonu
1 małe jajko
5dag płynnego miodu
Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem do miski, dodajemy cukier, pokrojone masło i rozcieramy razem palcami na grudki. Do osobnego naczynia wbijamy jajko i roztrzepujemy widelcem, dolewamy miodu i mieszamy razem. Wlewamy do mąki i mieszamy i wygniatamy ciasto aż zrobi się kulka.
Można włożyć do lodówki a można też od razu rozwałkować na grubość 5mm
Wykrawujemy pierniczki i pieczemy na blasze w temp. 180 stopni ok 15 min.
Potem po wystygnięciu dekorujemy, ja użyłam najprostszego lukru - cukier puder z małą ilością ciepłej wody. Proporcje np. pół szklanki cukru i jedna duża łyżka wody.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Ale cudna pomocnica. Intryguję mnie ten różowy lukier, co dodałaś by go zabarwić? Sok z buraka?
OdpowiedzUsuńdałam sok z malin, taki jak do herbaty Herbapolu albo Paoli. Może być oczywiscie z domowych konfitur. :)
OdpowiedzUsuń