Jak wiele kobiet po urodzeniu mojej kochanej córeczki stanęłam przed dylematem - czy całkowicie poświęcić się wychowaniu dzieci, czy na całe życie zostać w domu czy tylko do momentu, kiedy córka pójdzie do przedszkola, czy po roku oddać do żłobka itd. Zadaję sobie pytanie jak widzę swoją karierę zawodową, jak bardzo jest dla mnie ważna? Jak połączyć chęć przebywania z dzieckiem i wychowywania go z chęcią odnoszenia sukcesów w życiu zawodowym? Może jest jakiś cudowny złoty środek? Tutaj będę starała się go znaleźć.

czwartek, 15 lipca 2010

Zmiany w blogowaniu

Śmierć mojej Kuzynki była i jest dla mnie bolesnym przeżyciem, przy różnych okazjach wspomnienie o niej i o tym, że tak szybko odeszła powraca i wywołuje łzy żalu i poczucia niesprawiedliwości. Najbardziej boleje nad losem małej córeczki, która już nie ma do kogo zwrócić się słowami MAMO....

Oczywiście życie toczy się dalej, jadnak po pożegnalnym wpisie żadne posty do tej pory nie miały dla mnie racji bytu, nie mogłam pisać o kulinariach zaraz przy tym wpisie, to mi wydawało się niestosowne.
I nie byłam też w nastroju...

Doszłam też do wniosku, że zaburzyłam proporcje w tym blogu między pisaniem o łączeniu pracy zawodowej z wychowaniem dziecka a moimi "popisami" kulinarnymi.
Zdecydowałam więc założyć nowy blog Co gotuje Meggy i tam zamieszczać przepisy oraz przenieść część opublikowanych tutaj.
A tu skupie się na przewodnim temacie tego bloga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz