Tam gwar, hałas muzyki, ruch i przez to tylko 3h pobyt nas zmęczył i lekko zirytował, tak więc z radością wróciliśmy do Pobierowa i ciepłym wieczorem po kolacji poszliśmy na plażę. Już zupełnie inne morze niż pierwszego dnia, lekki wiaterek, mała falka.
Dzisiaj piękny dzień więc zaraz po śniadaniu poszliśmy na plażę. Kamilce bardzo się podobało, nie było mowy o nudzie, piasek, babki z piasku, morze, fale, mewy, latawce.... aż nie chciało się wracać, ale była pora na drzemkę. Po takim intensywnym przedpołudniu i południu sen zmorzył od razu po położeniu do wózeczka. Zbieramy siły na popołudnie i wieczór :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz